sobota, 13 grudnia 2014
wtorek, 9 grudnia 2014
Wybredny smok...
Żył smok ogromny gdzieś w Kołaczycach,
który gustował w samych dziewicach.
Zdechło gadzisko z głodu,
bowiem wszystkie za młodu...
gubiły wianki gdzieś po piwnicach.
piątek, 5 grudnia 2014
czwartek, 4 grudnia 2014
Zależności kulinarno-rodzinne...
Lepiej mieć wariatkę żonę,
niźli zeżreć w szynce błonę.***
Lepiej mieć kochankę brzydką,
niż wieprzowe zjeść kopytko.***
Lepiej mieć szczerbatą siostrę,
niż jeść chili… lecz nieostre.***
Lepiej mieć głupawą ciotkę,
niż niesłodką jeść szarlotkę.
niedziela, 16 listopada 2014
Weekendowe przemyślenia...
Zbyt dużo rzeczy mam w głowie,
aż mnie czasem w czaszce łupie,
marzę, aby choć w połowie,
rzeczy z głowy miewać w dupie!
aż mnie czasem w czaszce łupie,
marzę, aby choć w połowie,
rzeczy z głowy miewać w dupie!
środa, 5 listopada 2014
Pełnia...
Tak było pewnej kwietniowej nocy:
Stoję w oknie, blask otula me ramiona,
ciężko poznać, czy to noc, czy dzień;
obok, w łóżku śpi spokojnie moja żona,
milcząc patrzę na swój krótki cień.
Kwiat czereśni błyszczy na tle czerni nieba,
dachy całe w srebrze, szklarnia lśni;
sen jest rzeczą, której teraz mi potrzeba,
patrzę na nią, ona ciągle śpi.
Idealny okrąg zerka na mnie w ciszy,
tylko gdzieś w oddali szczeka pies;
krzyczę w myślach, lecz nikt tego nie usłyszy,
żona śpi i ciągle ze mną jest.
Idę po lornetkę, aby się nie nudzić,
wznosząc modły, by nie skrzypły drzwi;
nie chciałbym jej przecież w środku nocy budzić,
może księżyc w pełni jej się śni.
Wznosząc głowę w górę, patrzę na kratery,
blask mnie w oczy kłuje, niszczę wzrok;
nagle myślę sobie: czas spać do cholery,
robiąc w stronę żony wolny krok.
Snu kontynuacja obok trwa w najlepsze,
więc i ja się kładę, druga sześć;
może sny od jawy będą nieco lepsze...
więc zasypiam już, dobranoc, cześć!
niedziela, 26 października 2014
piątek, 17 października 2014
Tajemnica w piwnicy...
Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem...
zatem krótka historia o tym jak... walczyć z ubóstwem, zwłaszcza swoim :)
Bardzo bogaty gość z Rokietnicy,
znany był wszystkim ze swej piwnicy.
Nie trunki zaś, nie wino,
tej sławy są przyczyną...
on konkurencję robił mennicy.
środa, 15 października 2014
wtorek, 14 października 2014
Fachowiec...
Czasami nawet bogate doświadczenie zawodowe nie pomoże, trzeba szukać alternatywnych metod rozwiązywania problemów :)
Zdzich - znany ślusarz, gdzieś pod Łańcutem,
otwierał zamki miedzianym drutem.
Nie oparł mu się żaden,
niestety raz szufladę…
z kopniaka musiał otworzyć butem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



